Podatek od inwestycji w złoto
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Do tej pory inwestycje w złoto nie były obłożone dodatkowym podatkiem. W przypadku inwestycji w papiery wartościowe należy rozliczyć z fiskusem zyski i straty. Ministerstwo Finansów myśli nad podatkiem od inwestycji w złoto.

W związku z inflacją i groźbą kryzysu ludzie zaczęli szukać ratunku dla swoich oszczędności. W 2011 roku Polacy zainwestowali w kruszce prawie 300 milionów złotych. Właściwie inwestować można już w internecie, dzięki temu, że dystrybutorzy sprzedzają online złoto i srebro – Bulioner i mennice. Monety bulionowe i sztabki stały się jedyną pewną formą inwestycji, ale przede wszystkim zyskowną. Ceny złota są ostatnio wysokie, oscylują w granicach 6000 zł za uncję, a to prawie 2 razy więcej niż rok temu. Ci, którzy odpowiednio wcześnie zaplanowali lokatę w fizyczny kruszec zyskali naprawdę bardzo dużo.

Polacy kupują złoto w sztabkach i w monetach. Te drugie mają większą płynność, a także wiążą się z pewnym prestiżem. Różnią się od monet kolekcjonerskich, ale mają wartość jako numizmaty. Najważniejsze są te najbardziej rozpoznawalne monety z długą historią. Srebro jest dużo tańsze, więc lokata w ten kruszec nie wymaga tak dużego wydatku. Wartość rynkowa srebra rośnie, więc Polacy często inwestują właśnie w srebrne monety.

Ministerstwo Finansów uważa, że złoto jest po prostu przedmiotem, więc jeśli sprzedajemy je, to koniecznie musimy płacić od tego podatek. Zgodnie z planem, który może wejść niebawem w życie, od podatku może uchronić jedynie sprzedanie kruszcu. Jeśli po pół roku sztabki lub monety zostaną sprzedane, wtedy nie powstanie obowiązek podatkowy.

Kolejnym powodem do obłożenia inwestycji w złoto podatkiem, jest właśnie chęć i cel zysku. Według MF to nie różni się niczym od lokaty, którą, jak wiadomo, już dotknął podatek Belki. Złoto inwestycyjne kupowane jest właśnie jako lokata własnego kapitału, więc nie trzeba się długo zastanawiać nad celem zakupu. W związku z tym, należałoby płacić 19% podatku od zysku lub straty.

Jeśli ta koncepcja faktycznie się przyjmie, zniknie właściwie ostatnia wolna forma inwestycji. Ludzie powoli rezygnują z lokat bankowych. Oprócz tego, że oprocentowanie nie przynosi dużego zysku, podatek Belki niedługo odbierze resztki oszczędności. Monety inwestycyjne i sztabki złota lub srebra zawsze kupowane są do pomnożenia kapitału. Możliwe, że inwestorzy zamienią się nagle w kolekcjonerów złotych sztabek, żeby tylko uniknąć obowiązku podatkowego. Na razie jeszcze nie wiadomo, kiedy inwestycje w kruszce zostaną opodatkowane. Na pewno to będzie duże pole do popisu dla kombinatorów.