Zespół Szkół Ekonomiczno-Usługowych im. Stanisława Staszica w Bytowie



Projekt - „Dobry zawód- lepsza przyszłość”
Informacja o projekcie Kompetentni na starcie

Spotkanie z profesorem Cezarym Obracht-Prondzyńskim

Nie dajcie się zainfekować nienawiścią !

Takie przesłanie popłynęło ze spotkania z bytowskim profesorem Cezarym Obracht-Prondzyńskim.

Ten wybitny historyk i socjolog był gościem w naszej szkole z okazji rocznicy wybuchu stanu wojennego. Od kilkunastu lat w połowie grudnia odbywają się u nas spotkania z ludźmi, którzy w sposób wyjątkowy zaznaczyli się w najnowszej historii Polski i dzięki temu pozytywnie wpłynęli na ustrojowe przemiany demokratyczne w naszej ojczyźnie. Do tej pory byli to m.in. Lecha Wałęsa, Bogdan Borusewicz, Olga Krzyżanowska, ojciec Maciej Zięba, Bogdan Lis, Henryka Krzywonos, Jerzy Borowczak, Henryk Wujec, Andrzej Kołodziej czy nieżyjący już ab Tadeusz Gocłowski.

Wykład zatytułowany Fenomen Solidarności z początku lat osiemdziesiątych XX wieku. Jakie wartości i przesłania pierwszej Solidarności pozostają dla nas ciągle aktualne? prof. dr hab. C. Obracht-Prondzyński rozpoczął od wspomnienia 13 grudnia 1981 r. Mówił o tym, jak jego ojciec wszedł po 4.00 nad ranem do pokoju, w którym spał on razem z siostrami i wypowiedział słowo: wojna. Znaczenie tego słowa nastoletni wtedy licealista doskonale znał. Ze wspomnień babci, która przeżyła obie wojny światowe, wiało grozą, kiedy o nich opowiadała. Profesor przywołał mroczne obrazki, kiedy tego dnia milicjanci dokonali przeszukania domu – ojciec był członkiem i działaczem Solidarności, opowiedział o czołgach przejeżdżających przez ośnieżone i bardzo mroźne miasto i stacjonujących m.in. w pobliżu domu na ul. Cichej, gdzie mieszkał. Wspominał młodego żołnierza, który pukał do drzwi ich mieszkania i prosił o wrzątek, choć nie powinien opuszczać czołgu – i łzach, i przerażeniu, i niepewności tego, w gruncie rzeczy, chłopca, który nie wiedział, co niesie z sobą stan wojenny. Refleksji o tamtym dniu i trudnym czasie trwania do 1989 r komuny było sporo.

I sporo było też o euforycznym czasie po obaleniu systemu. Profesor angażował się w tworzenie struktur nowej, demokratycznej władzy na Pomorzu, opowiadał o Solidarności i wielkiej spuściźnie tego ruchu. I to stało się ważną częścią jego spotkania z młodzieżą. Podkreślał m.in. to, że dziś obowiązkiem moralnym jest pomoc tym, którzy nie są bezpieczni w swoich krajach, w swoich domach. – Nam też w stanie wojennym pomagano: przysyłano paczki z Zachodu, przyjmowano emigrantów – mówił. Przekonywał, że szacunek, życzliwość wobec innych i wrażliwość na krzywdę, niesprawiedliwość są miarą wartości człowieka: – Nie dajcie się zainfekować nienawiścią! Nie hejtujcie, bo to takie proste ukryć się za wpisem. Ale pamiętajcie, że każde wasze obraźliwe słowo krzywdzi człowieka, może przyczynić się do jakiegoś dramatu- apelował.

Młodzież słuchała prelegenta w skupieniu i swoistym zachwycie. Nic dziwnego. Mówił żywo, z pasją, ciekawie, porównywał np. siebie z lat stanu wojennego do uczniów obecnych drugich klas naszej szkoły – miał wtedy tyle lat, co oni dziś. To sprzyjało budowaniu relacji między mówcą a słuchaczami. Po spotkaniu wielu uczniów rozprawiało na temat tego, co usłyszeli, wielu odczuwało niedosyt i wyraziło pragnienie, by takich spotkań z profesorem było więcej. Niektórzy po wykładzie podeszli do naszego gościa i pytali o interesujące ich rzeczy.

Comments are closed.